Trigon Quantum Arbitrage FIZ, czyli atrakcyjny zysk przy bardzo niskim ryzyku.

Główne założenia funduszu

Trigon Quantum Arbitrage FIZ to rozwiązanie o bardzo niskim poziomie ryzyka. Celem funduszu jest wypracowanie stopy zwrotu na poziomie 6-8% rocznie przy ryzyku bliskim zera.

Fundusz ma być realną alternatywą dla depozytów bankowych. Kluczem do sukcesu jest dostępność aktywów, niskie ryzyko i atrakcyjny potencjał zysku.

Trigon Quantum Arbitrage FIZ wykorzystuje nieefektywności rynkowe, dzięki czemu każda transakcja w momencie jej zawierania będzie miała już ustalony zysk.

Czy metoda arbitrażu to coś nowego?

Zarządzający funduszem arbitrażowym Pan Marcin Piekarz stosował tę strategię przez ostatnie 10 lat pracując dla Banku BZ WBK. Do tej pory tego rodzaju fundusz nie był dostępny dla indywidualnych inwestorów.

 

Czy to możliwe?

Czy faktycznie możliwe jest, aby transakcja w momencie jej zawierania miała z góry określony zysk? Przecież inwestując na rynku musimy podjąć decyzje o zakupie bądź sprzedaży, nie wiedząc, czy wyceny następnego dnia urosną o 2%, czy spadną o 6%.

Uważamy, że wytłumaczenie mechanizmu arbitrażu jest kluczowe i dlatego postanowiliśmy nasz wywód podzielić na dwie części:

  1. Na początku w dużym uproszczeniu, na przykładzie obligacji skarbowych, zaprezentujemy zasadę działania arbitrażu. W rzeczywistości fundusz nie inwestuje w obligacje, a sam mechanizm trochę różni się od naszego przykładu, dlatego niezbędna jest druga część.
  2. W tej części pokazujemy o jaką klasę aktywów faktycznie opiera się Trigon Quantum Arbitrage FIZ. Być może zrozumienie zasady arbitrażu nie będzie już takie proste, ale dowiemy się jak w rzeczywistości funkcjonuje fundusz.

 

Część l:

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy posiadaczami 2 letniej obligacji skarbowej o wartości 100 zł. Do wykupu zostały nam 3 miesiące. W dniu wykupu otrzymamy swoje 100 zł + odsetki. Dla uproszczenia pomińmy na chwilę kwestię odsetek (które i tak są niewielkie).

Niestety okazało się, że musimy wyjechać, na kilka miesięcy. Potrzebujemy pieniędzy. Nie chcemy czekać 3 miesiące na wykup, chcemy obligację sprzedać dziś.

Mamy świadomość, że ta operacja się uda jeśli obniżymy cenę, dlatego decydujemy się zaoferować obligację za 98 zł.

Ofertę przyjął nasz znajomy, który stworzył coś na wzór funduszu arbitrażowego i szuka takich okazji – nazwijmy go zarządzającym.Zarządzający kupuje od nas obligację za 98 zł.

Co wynika z tej transakcji?

  • Kupując obligację, zarządzający nie podejmuje żadnego ryzyka, ryzyko jest bliskie zera.
  • W chwili zawierania transakcji zarządzający zna jej wynik, wie, że sprzeda obligacje za 3 miesiące z zyskiem na poziomie 2% (kupił za 98 zł, sprzeda za 100 zł).
  • Wynik jaki możemy uzyskać dzięki tej metodzie może być bardzo atrakcyjny – (2% w skali 3 miesięcy to całkiem nieźle jak na bezpieczną transakcję)
  • W związku z tym, że w ciągu roku pieniędzmi można obrócić kilka razy, to zysk mógłby wynieść nawet 8% w skali roku.

 

Część II

W przypadku funduszu Trigon Quantum Arbitrage, mamy do czynienia, z kontraktami terminowymi i akcjami.

Dokonując uproszczenia, możemy kontrakt terminowy określić jako instrument, który odzwierciedla cenę akcji, indeksów giełdowych, towarów.

Jeśli przewidujemy, że cena ropy wzrośnie, to nie musimy kupować kilkunastu baryłek i przechowywać ich w domu. Kupujemy wtedy kontrakt terminowy, który odzwierciedla zachowanie ceny ropy. Podobnie możemy zrobić ze złotem, srebrem czy pszenicą.

Można również zamiast akcji konkretnej spółki, kupić kontrakt terminowy na akcję.

 

Przykład: akcje KGHM i kontrakt terminowy na akcję KGHM.

wykres 1 arbitrage

 

Podstawą naszego działania jest fakt, że cena kontraktu i akcji powinna być identyczna.

Tymczasem zdarza się, że powstają różnicę (jak w przypadku obligacji skarbowej, kiedy obligacje wartą 100 zł, ktoś sprzedaje za 98 zł).

Dlaczego tak się dzieje? Myślę, że to dobry temat do kolejnego artykułu, tutaj tylko zasygnalizujemy, ze jednym z powodów wystąpienia różnicy może być informacja o dywidendzie.

 

wykres 2 arbitrage

I teraz dochodzimy do sedna działania arbitrażu – inwestujemy tylko w „różnicę”.

Tak, jak w przypadku obligacji –(kupujemy papier za 98 zł wiedząc, że sprzedam po 100 zł – w rzeczywistości kupujemy te 2 zł).

Jeśli cena kontraktu terminowego zachowuje się jak cena akcji – czekamy. W chwili kiedy pojawi się różnica np.: cena akcji to 100 zł a cena kontraktu 96 zł, – my kupujemy tę „różnicę”. Czyli „rezerwujemy” sobie 4 zł, z tą uwagą, że 4 zł zostanie nam wypłacone w chwili, kiedy cena kontraktu i akcji zrównają się ze sobą.

I jeszcze jedna ważna informacja zapewniająca bezpieczeństwo. Cena kontraktu i cena akcji musi (zapewnia to regulator) zrównać się co najmniej raz na kwartał. Podobnie jak z gwarancją wykupu obligacji za 100 zł w konkretnym ustalonym terminie. Jeśli ceny zrównają się wcześniej tym lepiej.

Stwierdzenie „kupujemy różnicę”, która zostanie nam wypłacona w chwili kiedy ceny się zrównają jest dla wielu osób czymś nowym, ale na rynku finansowym to standardowe działanie.

W tym wypadku wyglądałoby to następująco – jeśli kontrakt jest tańszy to kupujemy kontrakt (zajmujemy długą pozycję), a w przypadku akcji w tym samym czasie zawieramy odwrotną transakcję – sprzedajemy akcję (zajmujemy krótka pozycję).

Dla chętnych w oddzielnym artykule dokładnie wyjaśnimy ten mechanizm.

Co jest najważniejsze?

W momencie „zarezerwowania różnicy w cenie” kompletnie nie obchodzi nas jak zachowuje się dalej cena akcji KGHM – akcje mogą stracić 30%. Jeśli akcje stracą 30% kontrakt terminowy także zostanie przeceniony o podobną wartość – te dwa instrumenty będę poruszały się w zbliżony sposób, a kiedy się zrównają otrzymamy swoje 4 zł.

Nie ma znaczenia na jakich poziomach się zrównają. Czy będzie to przy wycenach w okolicy 100 zł, czy przy wycenach w okolicy 20 zł (jeśli nastąpiły spadki), czy przy wycenach w okolicy 140 zł. (jeśli były wzrosty)

Jeśli już „kupiłem różnicę” – dalej może wydarzyć się wszystko, w odróżnieniu od rynku akcji na którym ogromne znaczenie ma to co wydarzy się dalej.

 

Radosław Ratusiński

 Treść powyższej analizy nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym niniejszy serwis oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

 

Your email address will not be published.

Scroll to Top