Sposoby wyceny funduszy

Osoby, które interesują się inwestowaniem mają świadomość, że aby móc ocenić, czy fundusz zarabia, czy traci, należy znać jego bieżącą wycenę. Ale nie każdy z nas wie, że nie ma jednolitej zasady co do wyceny funduszy. Nawet terminy wyceny nie są jednakowe dla wszystkich i poczynając od funduszy otwartych, gdzie z racji możliwości wycofania się klienta w każdej chwili, wycena jest codzienna, to w funduszach zamkniętych wycena jest miesięczna, kwartalna lub zgodnie z przyjętym statutem.

Czym jest więc wycena jednostki funduszu? Wycena jednostki, to określenie wartości aktywów danego funduszu, przypadających na jednostkę uczestnictwa (certyfikat inwestycyjny w funduszach zamkniętych) istniejących w danym dniu wyceny – liczba jednostek ulega ciągłym zmianom z uwagi na ich sprzedaż i umarzanie. Wycenę szacuje się w odniesieniu do aktywów netto, czyli pomniejszonych o wszelkie zobowiązania. Za wycenę odpowiedzialny jest bank depozytariusz, który prowadzi rejestr wszelkich aktywów i pasywów, jakie wchodzą w skład portfela funduszu i tu, w zależności od tego w co inwestuje fundusz, mogą to być akcje, obligacje, instrumenty pochodne, zaciągnięte kredyty, lokaty bankowe czy gotówka. Zatem o wartości jednostki decydują wszystkie składniki portfela. Pozostaje jednak pytanie jak wycenić jego składniki.

Najczęściej mamy do czynienia z trzema metodami wyceny: rynkowa, liniowa i w oparciu o efektywną stopę procentową.

Najbardziej powszechna i wydawać by się mogło, że najbardziej pewna jest wycena rynkowa. Wartość aktywów jest określana najczęściej na koniec danej sesji na konkretnym rynku np. na giełdzie papierów wartościowych. Wydaje się, że to najlepszy sposób wyceny, bo odnosi się to konkretnych transakcji kupna sprzedaży, ale jedną z wad może być duża zmienność wyceny w czasie. Oznacza to, że choć znamy cenę z wczoraj nie oznacza to, że dziś dokonamy transakcji za taką samą wartość.

Metoda liniowa stosowana jest, gdy z góry wiemy jaką wartość otrzymamy na końcu. Najczęściej można ją stosować do obligacji, gdzie wiadomo, że właściciel po roku ma otrzymać oprócz nominału również np. 8% odsetek. Dzisiejsza wycena to nic innego jak zdyskontowana w czasie przyszłej wartość. W tym przypadku mamy do czynienia niemalże z jednostajnym przyrostem jednostki, który na wykresie jest zbliżony do linii prostej o nachyleniu dodatnim.

Niestety ta metoda nie uwzględnia czynników wpływających na bieżącą kondycję emitenta i jego możliwości regulowania zobowiązań, dlatego zdarza się, że nagle na wykresie widać linię pionową w dół, co oznacza brak możliwości wypłacalności przedsiębiorstwa.

W przypadku aktywów, które nie są notowane na rynku, czyli nie jest możliwe rynkowe określenie ich wartości, stosuje się metodę wyceny efektywnej stopy procentowej.

Efektywna stopa procentowa jest to stopa, za pomocą której następuje zdyskontowanie do bieżącej wartości związanych z instrumentem finansowym przyszłych przepływów pieniężnych oczekiwanych w okresie do terminu wymagalności, a w przypadku instrumentów o zmiennej stopie procentowej – do terminu następnego oszacowania przez rynek poziomu odniesienia. Efektywna stopa procentowa stanowi wewnętrzną stopę zwrotu składnika aktywów lub zobowiązania finansowego za dany okres.

Najczęściej używana jest przy wyliczeniach bieżącej wartości przyszłych spłat kredytu, ale należy pamiętać, że mowa jest tu o hipotetycznych, przyszłych spłatach, które w rzeczywistości nie muszą mieć miejsca.

Dlaczego więc stosuje się takie niedoskonałe metody? Odpowiedź jest prosta – ponieważ nie ma innego sposobu na wycenę, a klienci podejmujący decyzję o zakupie jednostek funduszu muszą na czymś bazować, a taką bazą najczęściej jest historia.

Paweł Jakubowski

 Treść powyższej analizy nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym niniejszy serwis oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Your email address will not be published.

Scroll to Top