Komentarz Rynkowy, pierwszy kwartał 2014

Najważniejsze wydarzenia:

Konflikt rosyjsko-ukraiński i jego wpływ na gospodarkę

  • Pierwszy kwartał 2014 roku będzie kojarzony przede wszystkim z konfliktem rosyjsko – ukraińskim,
  •  Kluczowy moment miał miejsce w sobotę 01. marca, kiedy Rada Federacji Rosji na wniosek prezydenta Putina wyraziła zgodę na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terenie Ukrainy, spowodowało to silną wyprzedaż akcji w poniedziałek 03. marca,
  •  Możliwość eskalacji konfliktu przez chwilę wystraszył inwestorów, ale po za jednodniową paniką trudno mówić o jakimś znaczącym wpływie na rynek akcji,
  •  Rynki szybko odzyskały równowagę . Pojawiła się szansa na to, że inwestorzy zignorują wydarzenia na Krymie i ponownie skupią swoją uwagę na danych makroekonomicznych.
  •  Zajęcie Krymu wywołało łańcuch negatywnych konsekwencji dla Rosji:

– załamała się rosyjska waluta (na obronę jej kursu Bank Centralny Rosji wydał miliardy dolarów),
– w pierwszym kwartale odpłynęło z Rosji 70 miliardów dolarów,
– dla wielu firm Rosja przestała być wiarygodnym partnerem.
– agencja ratingowa Fitch obniżyła rating wiarygodności Rosji ze stabilnej na negatywną, co niesie za sobą duże konsekwencje i znacznie zwiększy koszt obsługi długu,
– Europa zaczęła poważnie rozważać dywersyfikację w dostawach gazu, z możliwością korzystania z gazu łupkowego z USA.

  •  Raport Banku Światowego ostrzega:

Jeśli konflikt rosyjsko-ukraiński się pogłębi, mogą pojawić się (wahania na rynku) w związku z sankcjami Zachodu i odpowiedzią na nie Rosji – zaznaczono w raporcie. Może to jeszcze bardziej zmniejszyć zaufanie przedsiębiorców i konsumentów i spotęgować niestabilność rynku, osłabiając perspektywy konsumpcji krajowej i wzrostu gospodarczego – wyjaśnia Bank Światowy.

 Najgorszy scenariusz przewiduje skurczenie się rosyjskiej gospodarki o 1,8 proc. w 2014 roku i 2,1 proc. rok później, a także odpływ kapitału sięgający 150 mld USD w roku bieżącym i 80 mld USD w 2015 roku.

  •  W takiej sytuacji nie wydaje się prawdopodobne, aby strona rosyjska chciała kontynuować eskalację konfliktu. Chyba, że faktycznie przywódcy są całkowicie oderwani od rzeczywistości i są gotowi poświęcić gospodarkę dla swoich imperialnych zapędów – takiego scenariusza całkowicie nie da się wykluczyć.

 Rynek funduszy akcji 2013/2014

 Na początek trochę historii:

04/1999  „dołek dynamiki PKB”  – rok  później: indeks WIG zyskiwał 70% ; WIG 20  zyskiwał  58%

07/2002 „dołek dynamiki PKB”  – 1,5 roku później:  indeks WIG zyskiwał 39% ; WIG 20  zyskiwał  23%, był to też początek hossy, która trwała do 2007 roku i ostatecznie przyniosła wzrost w ciągu 5 lat  indeks WIG +411% ; WIG 20 +252%

04/2009 – „dołek dynamiki PKB” – 1,5 roku później:  indeks WIG zyskiwał 87% ; WIG 20 zyskiwał  71%

Historycznie ujmując, w chwili kiedy dynamika PKB osiągała swój „dołek” , inwestycja w fundusze akcji pozwalała osiągnąć największe korzyści. W okresie 1-2 lat od „dołka” prawdopodobieństwo wzrostów na indeksach giełdowych diametralnie rośnie, co znacznie ogranicza ryzyko przy dużym potencjale zysku.

04/2013 – „dołek dynamiki PKB”, a dodatkowo najniższe stopy procentowe w historii 2,5%

W  2013 pojawił się więc sygnał, zgodnie z teorią cyklu koniunkturalnego, wskazujący akcje jako preferowaną grupę aktywów. Sygnał ten, jak na razie, nie wywołał oczekiwanych wzrostów na giełdzie.

Pozytywne dane z polskiej gospodarki, które powinny zadziałać jak paliwo i dostarczyć energii niezbędnej indeksom giełdowym do wzrostów co chwila traciły swoją moc w zderzeniach z poważnymi przeszkodami:

  • Najpierw rząd odbezpieczył granat o nazwie OFE . Zmiany w systemie emerytalnymi -wizja nacjonalizacji OFE, gdzie OFE były bardzo poważnym graczem na warszawskiej giełdzie, skutecznie podziały na inwestorów i spowodowała ogromną podaż na rynku akcji.
  •  Spore znaczenie miało rozpoczęcie wygaszania przez USA polityki drukowania pieniędzy, które wywołało panikę na rynkach wschodzących (a więc również w Polsce).
  •  W 2014 konflikt krymski ponownie powstrzymał indeksy WIG, które z końcem stycznia 2014 rozpoczęły drogę w górę po „zamknięciu” spraw z OFE o czym szczegółowo poniżej.

Nie wykorzystana szansa:

  • W poprzednim komentarzu pisałem (i uzasadniłem to założenie), że jest szansa ,aby nadrobić stracony czas.
  •  Stwierdziłem, że między 31 stycznia, a końcem lipca 2014 r. – stworzy się okienko, w którym nasz dotychczasowy wróg OFE, przez krótki czas będzie nas wspierał – a w najgorszym wypadku nie będzie przeszkadzał  – co stworzy korzystne warunki do wzrostów na rynku akcji.
  •  Wszystko zaczęło przebiegać zgodnie ze scenariuszem, dopóki nie nastąpiły wydarzenia, których nie uwzględniłem w tej prognozie

 Komentarz Rynkowy, pierwszy kwartał 2014 obraz 1

 Wnioski:

To nie koniec szansy na wzrosty na rynku akcji, ale jesteśmy już coraz dalej od punktu wyznaczonego przez cykl koniunkturalny, w związku z tym zalecana jest znacznie większa ostrożność.

CZYNNIK PRZEMAWIAJĄCE ZA WZROSTEM NA RYNKU AKCJI:

  •  Otoczenie makroekonomiczne polskiego rynku akcji wciąż jest pozytywne, co potwierdzają kolejne napływające dane.
  •  Mamy do czynienia ze wzrostem gospodarczym, któremu nie towarzyszy wzrost inflacji, w związku z tym utrzymywany jest niski poziom stóp procentowych.

 CZYNNIK RYZYKA:

  •  Niepokoić zaczyna relatywna słabość małych i średnich spółek. Nie musi to oznaczać, że bessa/krach czają się tuż za rogiem, ale prawdopodobnie jeśli pojawi się wzrost, nie będzie on tak dynamiczny jakby się tego oczekiwało.
  •  Niektóre wskaźniki gospodarcze zbliżają się do swoich szczytów – np.: wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu (obrazuje koniunkturę w przemyśle) – a to może powoli oznaczać odwrócenie trendu (oczywiście nie możemy mieć pewności, czy są to już szczyty, więc traktujemy tę informację jako poszlakę, ale jeśli faktycznie tak jest, to patrząc na zależności historyczne pozostało około pół roku szans na wzrosty).
  •  W USA nadal będzie wygaszany program luzowania ilościowego, który przez lata wywoływał duże przepływy kapitału i ten scenariusz może być już uwzględniony przez inwestorów, ale zawsze istnieje ryzyko, że kiedy ta sytuacja stanie się faktem, może spowodować odpływ pieniędzy z rynków uznawanych za wschodzące.
  •  OFE – Polska korzystała z ich stabilizacyjnej roli przez wiele lat, a w tym momencie system wygląda już inaczej i wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Choćby  kluczowe: ile osób wybierze ZUS a ile OFE? – jeśli większość osób, nawet przy milczącej akceptacji pozostanie w ZUS, OFE przestaną zasilać giełdę bo nie będą miały wpłat przyszłych emerytów (możliwe ujemne saldo).
  •  Ryzyko eskalacji konfliktu na Ukrainie, jeśli do eskalacji nie dojdzie nie będzie to miało aż tak dużego wpływu na rynek akcji. Według Marka Belki sytuacja na Ukrainie będzie mieć pewien wpływ na polską gospodarkę, ale nie będzie on dramatyczny. Zdaniem prezesa NBP wzrost gospodarczy w tym roku powinien oscylować wokół 3,5%, może nawet trochę więcej.

 Działania:

  •  Biorąc pod uwagę czynniki ryzyka uważam, że nie można w tym momencie zwiększać zaangażowania w fundusze akcji, a nawet należałoby rozpocząć redukcje (jeśli zaangażowanie przekracza 40%).  Im dłużej będzie przedłużała się sytuacja niepewność i brak wyraźnego trendu wzrostowego, tym bardziej procentowy udział funduszy akcji w portfelu powinien być mniejszy.

 

Impulsem do tego, aby ponownie zwiększyć zaangażowanie w akcje musiałby być szansa na wytworzenie się „dłuższego”  trendu wzrostowego, a takie szanse tworzą się tylko wtedy, gdy w krótkim czasie kumuluje się wiele pozytywnych informacji

 

Przyjaciel Finansowy Radosław Ratusiński

Treść powyższej analizy nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym niniejszy serwis oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Your email address will not be published.

Scroll to Top