Czy złoto wraca do łask?

Cena złota po zaliczeniu ostatniego „dołka” w połowie grudnia 2015 r. urosło już prawie 20%. Czy to oznacza, że zmienił się sentyment do złota i wszystko, co najgorsze jest już za nami?

20% w przypadku spadku akcji czasami można traktować jako bardzo głęboką korektę, czy tę samą miarę przyłożyć do wzrastających w tej chwili cen złota?

Wydaję się, że nie.

Obserwując wykres 10-letni można zauważyć, bardzo silną zmianę. Cena złota oparła się psychologicznej barierze 1000 $/uncję. Nikt już nie pamięta, że poprzednio taka cena złota była w 2009 r. gdy świat wychodził z kryzysu, a i tak przez następne 2 lata cena złota wzrosła o 80%.

złoto10

Z technicznego punktu widzenia, patrząc na wykres 5-letni wyraźnie widać, że cena wybiła się z 4-5 letniego trendu spadkowego. Dodatkowo kurs przebił 200-sesyjną średnią kroczącą, co zdaniem wielu analityków technicznych zazwyczaj zwiastuje zmianę długoterminowej tendencji.

złoto

Pozostałe zwiastuny zmiany kierunku to:

Banki centralne podniosły rezerwy złota w drugiej połowie minionego roku szybciej, aniżeli rynek się spodziewał. Najnowsze dane World Gold Council pokazują, że:
– w IV kwartale globalny popyt na złoto wzrósł o 4% r/r
– zapotrzebowanie banków centralnych na złoto w IV kwartale wzrosło o 25% r/r
– w całym 2015 roku zakupy banków centralnych wzrosły o 1% r/r do 588,4t
– popyt inwestycyjny w IV kwartale wzrósł o 15% r/r

Także polityka dołączyła do wzrostu cen, a to za sprawą samego prezydenta Rosji, który oświadczył, że rosyjskie rezerwy złota nie zostaną przeznaczone na finansowanie bieżących problemów ekonomicznych. W związku z tym rynek uznał, że nie będzie dodatkowej podaży, a to dodało kilka kolejnych procentów do wzrostu.

Warto też zauważyć, że rynek najwyraźniej wyczuwa, że amerykański dolar nie będzie się już tak umacniał jak do tej pory. Rynek wierzy, że istnieje odwrotna korelacja między siłą dolara, a ceną złota. Wynika ona z tego, że jeżeli uznamy, że dolar będzie się osłabiał w odpowiedzi na coraz lepsze dane z gospodarki USA, które powinny skutkować rosnącą inflacją, to pewniejszą inwestycją staje się złoto.

 

Paweł Jakubowski

 Treść powyższej analizy nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym niniejszy serwis oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Your email address will not be published.

Scroll to Top