Czy można zarabiać bez względu na koniunkturę? – Absolutna stopa zwrotu jako strategia inwestycyjna.

W rozmowach z inwestorami bardzo często można zauważyć, że chęć zysku i szybszego pomnażania kapitału, przegrywa z obawą przed ryzykiem. Klienci nie chcą sami podejmować decyzji ponieważ zdarzało się w przeszłości, że źle ocenili sytuację i zainwestowali w fundusze akcji na samym szczycie hossy, albo zakończyli inwestycje w fundusze akcji tuż przed silnym wzrostem. Konsekwencją tych doświadczeń jest obawa przed kolejną nietrafną decyzją, a co za tym idzie przekierowanie kapitału na bezpieczne tory. Obecnie, duża grupa inwestorów pomimo bardzo niskich stóp zwrotu, korzysta z lokat bankowych, kont oszczędnościowych czy funduszy rynku pieniężnego. A gdyby tak można był skorzystać z rozwiązania, gdzie będziemy zarabiać bez względu na to, jaki mamy kierunek na rynku?

Fundusze absolutnej stopy zwrotu mają za zadanie osiągać dodatnią stopę zwrotu bez względu na sytuację rynkową. To nowe podejście na rynku funduszy inwestycyjnych. Dla przykładu fundusze akcyjne, nawet w trakcie głębokiej przeceny na rynku giełdowym, podsiadają akcje spółek w swoim portfelu, ponieważ tak jest ich specyfika. Zarządzający nie może zamienić funduszu akcyjnego w fundusz obligacyjny, tak aby uchronić klientów przed stratą. Dlatego w trakcie spadków na rynku – traci fundusz i tracą klienci.

Jest wiele metod, które stosują zarządzający funduszami, aby, bez względu na koniunkturę, wygenerować dla klienta zysk. Jedną z nich jest strategia long/short, którą z takim powodzeniem stosują zarządzający np. Trigon TFI.

Fundusze Trigona (np.: Trigon Quantum Neutral, czy Trigon Polskie Perły) podobnie jak typowe fundusze akcyjne, inwestują w akcje spółek. Jednak zastosowanie niestandardowego podejścia powoduje, że przebieg inwestycji jest całkowicie inny.

 

Wykres 1: Trigon Quantum Neutral vs Noble Akcji w okresie 01/2014 – 02/2015.

obraz 1

 

Wykres 2: Trigon Polskie Perły vs Noble Akcji w okresie 05/2014 – 02/2015.

Obraz 2

 

Jednym z najmłodszych funduszy opartych o strategię long/short jest Opoka Neutral. Fundusz wystartował z końcem października 2014 r. i uzyskał w ciągu pierwszych miesięcy działalności wynik na poziomie 2,55%.

 

Wykres 3: Opoka Neutral vs Noble Akcji w okresie 10/2014 – 02/2015.

Obraz 3

Na czym więc polega strategia, której efekt jest widoczny na wykresach?

Kiedy myślimy o zarabianiu na rynku akcji, najczęściej łączymy nasz zysk z hossą. W trakcie hossy wyceny większości spółek rosną – wtedy zarabiamy. Bessa, to czas kiedy wyceny akcji spadają, a na rynku pojawia się panika, która przyśpiesza spadki.

Jak zatem będąc na rynku akcji zarabiać bez względu na koniunkturę?

Strategia long/short (market neutral)

Na początku zacznijmy od odpowiedzi na pytanie, czy na spadku cen możemy zarobić?

Żeby to zrozumieć, użyjmy prostego przykładu z „mini rynku” gospodarstwa domowego.

Przewidujemy np. spadek ceny cukru i chcemy na tym spadku zarobić. W związku z tym, pukamy do naszego sąsiada i pod dowolnym pretekstem prosimy, aby pożyczył nam 1 kg, obiecując, że w przeciągu kilku dni zwrócimy mu całe opakowanie. Sąsiad ma zapas, więc nie każe nam się spieszyć ze zwrotem.

Tego samego dnia sprzedajemy na targu cukier sąsiada, po aktualnej cenie 2 zł za kilogram. Po kilku dniach zgodnie z naszymi przewidywaniami cena cukru spadła do poziomu 1,5 zł. Ruszamy więc na targ, wyciągamy nasze 2 zł i kupujemy 1 kg cukru. Płacimy za cukier 1,5 zł, więc 0,5 zł zostaje nam w kieszeni. Sąsiadowi zwracamy cukier.

Oczywiście, gdybyśmy postępowali tak często, sąsiad zacząłby pewnie pobierać wynagrodzenie za pożyczenie nam kolejnych opakowań, ale nawet wtedy osiągamy zysk na transakcji.

Podsumujmy:

Zarobiliśmy na spadku ceny 0,5 zł, co w stosunku do pierwotnej wartości cukru 2 zł, oznacza 25%. Takie działanie, w którym sprzedajemy „walor”, aby potem nabyć go po niższej cenie, nazywa się „pozycją krótką – short”. Inaczej mówiąc: „zajęliśmy krótką pozycję na cukrze”.

Na rynku finansowym sytuacja wygląda podobnie. Jeśli znajdę „sąsiada” czyli instytucję, która za odpowiednia opłatą, będzie gotowa pożyczać mi akcje spółek, mogę zacząć zarabiać na spadku.

Oczywiście jeśli zajmujemy, „krótką pozycję” na cukrze, a jego cena rośnie, wtedy tracimy. Możemy zająć pozycję na wzrost – wtedy mamy do czynienia z “długą pozycją” czyli long.

Pamiętajmy jeszcze o jednej rzeczy. Jeśli inwestujemy w tradycyjnym modelu, gdzie zarabiamy na wzroście ceny i rynek zadziała nie po naszej myśli, czyli nastąpią gigantyczne spadki – to w najgorszym scenariuszu strata może tylko zbliżyć się do 100%. Cena cukru może spaść z 2 zł do 1 grosza, ale nie do zera. Nie wydaje się, aby cały rynek „sprzedawał” cukier za darmo.

W przypadku „pozycji krótkiej” negatywny scenariusz to wzrost ceny. Różnica do poprzedniego przykładu jest znacząca, ponieważ cena może rosnąć w nieskończoność, a co za tym idzie nasza strata może się w nieskończoność pogłębiać.

Ten przykład pokazuje, że taką metodę działania mogą zastosować tylko doświadczeni inwestorzy.

Sedno strategii long/short (market neutral)

Nie wiemy, w którą stronę podąży rynek. Czy będzie hossa czy bessa? Za to dobrze znamy się na spółkach i wiemy, że XBank jest „w lepszej kondycji” od YBanku, a to oznacza, że jeżeli na rynku będą wzrosty to XBank powinien zyskać więcej, niż YBank (wszyscy będą chętniej kupować akcje XBanku, jako firmy o lepszych perspektywach, lepiej zarządzanej itd.)

Jeśli na rynku będą spadki to XBank powinien stracić mniej, niż YBank (oba banki stracą, ale zarządzający funduszami, a także indywidualni inwestorzy, pozbędą się w pierwszej kolejności akcji YBanku, jako instytucjo o gorszych perspektywach. XBank będzie wyprzedawany w mniejszym stopniu, ponieważ inwestorzy będą wierzyć, że bank o solidnych fundamentach łatwiej poradzi sobie z kryzysem).

Zarządzający wytypowali spółkę, która jest w lepszej kondycji i spółkę w gorszej kondycji.

Ponieważ XBank oceniamy lepiej – inwestujemy w tradycyjny sposób, czyli zajmujemy „pozycję długą” – kupujemy akcje, jednocześnie YBank oceniamy gorzej i zajmujemy „pozycję krótką” – sprzedajemy akcje.

Scenariusz 1

Na rynku zagościła bessa, atmosfera jest fatalna, panika zagląda w oczy. YBank przecenił się o 10%, a XBank o 6%. Oba banki straciły, ale tak jak przewidywaliśmy Bank X stracił mniej.

Jaki jest nasz wynik ekonomiczny, czy udało się zarobić w trakcie spadków?

XBank oceniliśmy lepiej, dlatego zajęliśmy „długą pozycję”, ale nastąpiła 6% przecena, więc straciliśmy 6%.

W przypadku YBanku zajęliśmy „krótka pozycję”, zarabiamy na spadkach, a to znaczy, że skoro wycena akcji banku spadła o 10%, my 10% zarobiliśmy.

Podsumowując: zyskaliśmy 10%, straciliśmy 6%, jesteśmy 4% na plusie.

Scenariusz 2

Rynek rośnie. Cena akcji XBanku, jako banku o lepszej kondycji, wzrosła o 10% (w tym wypadku zarobiliśmy 10%). Cena YBank w tym samym czasie wzrosła o 6%. Ponieważ mamy „krótką pozycję” – straciliśmy 6%. Efekt: zysk 10%, strata 6%, bilans +4%.

Jak widać nie ma znaczenia czy na rynku była hossa czy bessa, ważne czy dobrze wytypowaliśmy spółki.

Warto też wspomnieć, że dla bezpieczeństwa dobrze jest jeśli spółki są z tej samej branży, dzięki temu eliminujemy ryzyko, które może dotknąć konkretnej branży czy działu gospodarki. Jeżeli wybralibyśmy do pary bank i spółkę z branży paliwowej, nieoczekiwane zdarzenie związane np.: z uwolnieniem kursu CHF, spowodowało, że mimo lepszej kondycji finansowej firmy, cena banku spadła, a spółka paliwowa skorzystała w tym samym zasie na ruchu ceny ropy. Jeśli spółki są z jednej branży, to takie samo ryzyko zadziała jednakowo na obie spółki.

W kolejnej części będziemy chcieli napisać kilka słów m.in. o tym jakich trzeba narzędzi, aby stosować taką strategię long/short, dlaczego część zarządzających nie potrafi uzyskać atrakcyjnych wyników, jakie jest ryzyko inwestycyjne oraz kiedy strategia absolutnej stopy zwrotu będzie radziła sobie gorzej.

 

Radosław Ratusiński, Paweł Jakubowski

Treść powyższej analizy nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym niniejszy serwis oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Your email address will not be published.

Scroll to Top