Czy historia lubi (musi) się powtarzać?

Osłabienie dolara amerykańskiego w ostatnim okresie najlepiej obserwować w porównaniu z EUR. Wyraźnie widać, że od połowy kwietnia EUR pnie się w górę.

Ale czy zachowanie tej pary walutowej w ostatnim miesiącu oznacza zmianę trendu spadkowego trwającego od maja 2014 r., czy korektę?

Przypomnę tylko że 12 miesięcy temu kurs EURUSD wynosił 1,40 a w najniższym punkcie w marcu br. wynosił 1,04 (to spadek o 25%).

Co przemawia za zmianą trendu?

Na wykresie 3 miesięcznym wyraźnie widać tzw. podwójne dno, które zazwyczaj oznacza odwrócenie trendu.

Cała dotychczasowa moc dolara brała się z przewidywania, że Fed (czyli urząd podobny do naszego banku centralnego) podniesie podstawową stopę procentową, dziś wynoszącą 0,00% – 0,25%. Wyraźna poprawa na rynku pracy i spadek stopy bezrobocia do 5,5% zdawał się to potwierdzać. Podniesienie stopy spowodowałoby podniesienie atrakcyjności obligacji amerykańskich i jednocześnie zwiększyło popyt na USD, stąd wzrost wartości dolara. Inne podstawowe czynniki opisujące gospodarkę tj. wskaźnik inflacji oraz PKB już sobie tak dobrze jak stopa bezrobocia nie radziły. Inflacja przestała rosnąć (m.in. poprzez wyraźny spadek cen ropy w ostatnim czasie), a dynamika PKB w pierwszym kwartale tego roku wyraźnie spadła do wartości 0,2%, co tłumaczy się warunkami atmosferycznymi i strajkami w portach.

W poprzednim roku mieliśmy podobną sytuację, gdzie na początku 2014 roku dynamika PKB była ujemna (-2,1%), aby w drugim kwartale wzrosnąć do 4,6%. To właśnie spowodowało bardzo wyraźne umacnianie się dolara przez ostatni rok.

Czy historia może się powtórzyć?

Nie do końca wiadomo. Ceny ropy odbiły się od dna i wzrosły od 45$ do 60$ (czyli ponad 30%). Mogłoby to wskazywać, że inflacja powinna rosnąć, ale warunkiem dodatkowym jest wzrost cen żywności, a te jeszcze nie ruszyły. Nawet lepsze PKB nie musi wpłynąć na decyzję Fed o podniesieniu stóp.

Co przemawia za korektą?

Fed nadal jest pierwszym baniem centralnym, który zapewne podniesie stopy jeszcze w tym roku. Rentowności obligacji rośnie, kontrakty na stopę Fed rosną, technicznie wykres roczny EURUSD nie zmienił trendu, to wszystko może oznaczać, że mamy jednak do czynienia z korekta, która powinna zatrzymać się w okolicach 1,14.

obraz 2

Jaki to może mieć wpływ na kurs złotego? Na poniższym wykresie wyraźnie widać, że ostatni miesiąc to silna odwrotna korelacja EURUSD do USDPLN.

obraz 3Spadek w ostatnim miesiącu wartości pary USDPLN o 5% może być bolesny dla posiadaczy funduszy wycenianych w USD i przeliczanych po bieżącym kursie. Nawet 8% spadek, dalej powinien być traktowany jako korekta i nie powinien powodować nerwowych ruchów na portfelach. Wydaje się jednak, że nadal realny jest scenariusz wzrostu kursu naszej waluty w stosunku do dolara do poziomu 4 zł. Dopiero wtedy można pomyśleć o dokonywaniu zmian, a najbezpieczniejsze powinno być przejście na fundusze hedgowane do PLN.

Paweł Jakubowski

Treść powyższej analizy nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym niniejszy serwis oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

 

Your email address will not be published.

Scroll to Top