CRASH TEST – „Kwartalne Zyski” oferowany przez Getin Bank

crashtest-logo

 Paweł: Radek, jaki produkt będziemy dziś testować ?

 Radek: Chciałbym na chwilę wrócić do produktu, który przeżywał swój rozkwit na przełomie 2011/2012, mówię o produkcie „Kwartalne Zyski”, oferowany przez Getin Bank.

 P:  Już sam fakt, że to produkt z grupy Getin, powoduje, że należy włączyć światła ostrzegawcze, czy mam rację?

R: Masz. Niestety, zanim usunięto produkt z oferty, wiele osób stało się jego „szczęśliwym” posiadaczem. Dlatego myślę, że warto jeszcze raz zerknąć, co jest w środku, zwłaszcza, że to idealny przykład, w jaki sposób można skonstruować ofertę tak, aby klient myślał, że ma kompletnie co innego, niż to co kupił.

P:  Ok, w dwóch słowach, z czym mamy do czynienia?

R: Kwartalne zyski – czyli wiele obietnic, w tym najważniejsza: możliwości nieograniczonych zysków przy jednoczesnej gwarancji wpłaconego kapitału, a dokładnie składki zainwestowanej. Ale to nie wszystko. Zgodnie z nazwą produktu co kwartał nasze konto mogą zasilić dodatkowe pieniądze, czyli właśnie „mityczne” kwartalne zyski.

P: Od razu powiedz na jaki okres jest to produkt?

R: Produkt jest 10-letni.

P: To dość standardowe rozwiązanie, od razu pytanie, co by się stało gdybyśmy musieli wcześniej zakończyć inwestycję?

R: No dobrze, to teraz oprzyjmy się na konkrecie i weźmy na warsztat produkt, którego „szczęśliwą” posiadaczką jest Pani Elżbieta, która rok temu poprosiła mnie o pomoc w rozwiązaniach finansowych. Pani Elżbieta jest emerytką i od ponad 2 lat  właścicielką certyfikatu Kwartalne Zyski z dnia 08.08.2011 r.

P: Co by się stało gdyby klientka musiała przerwać inwestycję po 2 latach?

R: Okazuje się, że teoretycznie problemu nie ma. Doradca ochoczo przekazał naszej klientce wiadomość, że opłata za wyjście już po kilku miesiącach z wartości 20,36% spada do 0,3637%, potem co prawda w kolejnych latach stopniowo rośnie od 0,3637% do 7,3673% w 10 roku, ale kto by chciał likwidować produkt na chwilę przed jego zakończeniem. Dlatego bardziej interesuje nas to, co dzieje się w ciągu pierwszych 2-3 lat trwania produktu, a tam maksymalna opłata to: 1,83%.

P: Brzmi nieźle, czyli można powiedzieć, „drogi kliencie, co się będziesz zastanawiał, kupuj, jak coś się nie spodoba możesz zrezygnować i będzie Cię to kosztowało 0,36%, a maksymalnie 1,83%” no tak, ale rozumiem, że najciekawsze informacje ukryte są w środku. Czyli teraz…

R: Tak przyszedł czas na ścianę testową, zobaczymy jak Kwartalne Zyski zniosą nasz Crash Test.

CRASH TEST

R: Po zderzeniu ze ścianą „Kwartalne zyski” rozpadły się na kilkanaście kawałków.

P: Wybierzmy najciekawsze, które odpadły i spójrzmy co ukrywały?

R: Kawałek nr 1: opłata likwidacyjna. Praktycznie nie istnieje, po kilku miesiącach można wyjść płacąc zaledwie 0,236%.

P: Możliwe?

R: Tak,  ale to dlatego, że konstruktor pojazdu zwanego „Kwartalne Zyski” zamienił przód z tyłem. Jeśli nie chcemy przestraszyć klienta 28% opłatą za wyjście zróbmy ją na poziomie 0,36%, a 28% pobierzmy jako opłatę wstępną. Proste. Wtedy na pytanie o opłatę za wyjście zawsze doradca może pochwalić się wartością 0,36%.

P: Chwila, skoro pojawiło się 28% to tak czy inaczej, doradca musi tą opłatę  zaprezentować.

R: Racja, ale po kolei. Opłata wstępna 28% faktycznie brzmi nieatrakcyjnie, dlatego  nazwijmy tę opłatę – opłatą za zarządzanie.

P: To już coś, ale to także nie rozwiązuje sprawy. 28% – to 28% .

R: Czas na cofanie licznika. 28% można przedstawić też jako 7 x 4% .  Teraz słuchaj, pozostawiamy dobrze widoczną wartość 4% – ona nie straszy. Z boku dopisujemy kilka słów.

P: Jakich?

R: To, że wartość 4%, pobierana jest w pierwszy, drugim, trzecim, czwarty, piątym, szóstym i siódmym miesiącu.

P: Sprytne.

R: Na certyfikacie pojawia się już tylko wartość 4,07% – i niech ktoś powie, że konstruktorzy tego nie zasługują na pochwałę. Z 28% zrobili 4%. Tutaj trzeba dodać, że te wyliczenia to uproszczenie. Sam fakt, że kolejne 4% pobierane są od mniejszego kapitału spowoduje, że opłata kwotowo będzie trochę mniejsza, dodatkowo wszystko zależy jeszcze od zachowania jednostki funduszu, ale i tak rząd wielkości robi wrażenie.

P: OK., wspomniałeś o funduszu, co jeszcze wypadło podczas badania?

R: Kawałek nr 2: Dlaczego mamy przejmować się 20-30% kosztami skoro wszystko mają nam wynagrodzić kwartalne zyski. Kwartalne zyski zależą od zachowania indeksu RBS VC Aquantum Pegasus Zeus Index i są naliczane według wzoru zrozumiałego jedynie dla fizyków teoretycznych zajmujących się na co dzień badaniem warunków, w jakich powstał wszechświat i zagadnieniem kwarkowych zysków. Jeśli nie będziemy otrzymywać kwartalnych zysków i tak nie będziemy w stanie sprawdzić dlaczego.

P: Czy oglądanie wykresu tego funduszu ma sens?

R: Nie bardzo, ponieważ i tak mamy do czynienia z innym indeksem. I tu pojawia się kawałek nr 3 – nosi nazwę Indeks Europa Fund. Dla przykładu osoba inwestująca w ten produkt w styczniu 2011 roku, korzystała z indeksu: Europa Fund NP/2011/01. Pieniądze po skandalicznych opłatach inwestowane są w fundusz, który jest wielką tajemnicą konstruktorów tego pojazdu. Ukrytą i awaryjną niczym filtr DPF w dieslach.

P: Czy jest to chociaż fundusz, który gwarantuje, że nie poniesiemy straty?

R: Jest to fundusz o ogromnej zmienności i ryzyku. Klient nie ma o tym zielonego pojęcia. Dzieje się tak dlatego, że konstruktorzy uwielbiali się chwalić wykresami funduszu RBS VC Aquantum Pegasus Zeus Index. To jego wykres znajdował się w bankowej korespondencji, to o nim klientka słyszała na spotkaniu.

P: To gdzie są inwestowane pieniądze?

R: Pieniądze, które wpłacił klient inwestowane są w indeks Europa Fund NP/2011/01 –

którego próżno szukać w korespondencji. Mechanicy kwartalnych zysków nie wspominają nic na temat kluczowego funduszu, nigdzie nie zamieszczają jego wykresu, a w listach do klientów pojawia się informacja: „spadek wartości rachunku wynika między innymi z pobranej w ciągu pierwszych miesięcy polisowych opłat za zarządzanie, które nie będą pobierane w kolejnym okresie” – ani słowa o zachowaniu się jednostki funduszu.

P: Rozumiem, że nie mamy żadnego wpływu na zachowanie naszej inwestycji. A jest jakaś cecha produktu, którą można uznać na plus?

R: Tak, jest coś pozytywnego. Po 10 latach mamy gwarancje wpłaconego kapitału.

P: Skoro jest gwarancja to po co przejmować się wynikami funduszu Europa Fund i całą resztą?

R: Chodzi o informację. Taka informacja wpływa na decyzję.  Zróbmy tak, ja będę doradcą, a ty zadaj mi to kluczowe dla tego produktu pytanie.

P: Szanowny Panie Doradco, wiem, że  to wspaniały produkt, ale gdybym jednak musiał po 2 latach wycofać pieniądze co mi grozi?

R: Drogi kliencie, po 2 latach opłata za wyjście to zaledwie 1,095%. Brzmi ok ?

P: Ok.

R: Ale prawda brzmi inaczej. Drogi kliencie, gdybyś chciał zrezygnować w drugim roku, to musisz mieć świadomość, że największe koszty poniesiesz w ciągu pierwszy siedmiu miesięcy i tego Ci nie zwrócimy. Pamiętaj, że co miesiąc będziemy zabierać Ci 4%, to znaczy że pobierzemy z Twojego rachunku około 28% opłaty wstępnej. Dodatkowo pieniądze będę zainwestowane w bardzo ryzykowny fundusz oparty o rynek surowcowy, dlatego może być tak, że fundusz przyniesie zysk, a może być tak, że po 2 latach będzie na 40% minusie. Poniżej przykład jak to wyglądało ostatnio:

2014-02-14_Kwartalne zyski

 P: Ups, nie wchodzę w to. Wiesz, że lubię rozwiązania, w których mam wpływ na to, co się dzieje z moimi pieniędzmi.

R: No właśnie…

P: Rozumiem, że sam nie kupiłbyś takiego produktu, ale co mają zrobić osoby, które w „Kwartalne Zyski” zainwestowały?

R: Tutaj jest kilka możliwości, więc jeśli ktoś ma taki problem, zapraszam do kontaktu z nami.

P: Czy jeszcze jest coś do dodania?

R: Wracając jeszcze do tematu gwarancji. Po pierwsze: gwarancja gwarancji nie równa i to już byłby temat na oddzielne spotkanie, dlatego tylko to zasygnalizuje. Po drugie zwrot po 10 latach wpłaconego kapitału, to ogromna strata. Załóżmy, że przez najbliższe 10 lat średnie oprocentowanie lokat wyniesie 3%. Wpłacając 100 000 po wyznaczonym okresie, odbieram 134 000, i to bez żadnego ryzyka. Po podatku w okolicach 28 000 zł. A to oznacza, że sama gwarancja w Kwartalnych Zyskach to dla mnie strata 28 000 zł. Przy średnim oprocentowaniu lokat 4%, robi się już prawie 40 000 zł straty.

P: Wszystko kosztuje, ale wszystkich kosztów powinniśmy być świadomi. Dziękuję za kolejne pouczające spotkanie.

 

Przyjaciel Finansowy Paweł Jakubowski i Przyjaciel Finansowy Radosław Ratusiński

Treść powyższej analizy nie stanowi “rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym niniejszy serwis oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

Your email address will not be published.

Scroll to Top